@Marek_Tempe: trzeba podjąć kolejną próbę, ja nawet nie wiem co mnie obudziło, chyba duchy jakie bo najpierw jakby panele strzeliły a później balustrada na balkonie
dobrze że dyktafon teraz na noc odpalam bo już chciałem walić w ścianę myśląc że to znowu sąsiedzi a teraz jak odsłuchałem to nie mam pojęcia co to było
@Marek_Tempe: no dlatego tak mówie u mnie zawsze oś oceny jest zestawienie ze sobą dlatego moge przez wiekszosc czasu p-------c glupoty bo w sumie to c---a mam pojecia o zyciu i ludziach, swiat i ludzie
Tak sobie na szybko przeleciałem historie TdF, to co jest teraz to jak wyścig dla dziewczynek w porównaniu do tego co było choćby w pierwszej edycji. Jechało się w nocy a odcinki miały po 400 km, najdłuższy 471 km i trwał 17 h. Z 60 uczestników dojechało 21. Kiedyś to było.
Mój ojciec wiedział dobrze i ja także wiem że któregoś dnia na dalekich krańcach bez znaków niebieskich w Panonii Sarajewie czy też w Trebizondzie w mieście nad zimnym morzem lub w dolinie Panszir
@Marek_Tempe: nic nie wiem :) no ale wrzucasz coś o stanach, to jakbyś jeszcze dodał zdanie komentarza czego się spodziewać, o co chodzi bo potem się okazuje że siedzę godzinę, zamawiam pizzę, a tu odcinek jest o jakiejś orkiestrze szkolnej która zebrała na festynie tysiąc dolarów dla kolegi ze złamaną ręką
@heniek_8: Peter rozmawia z ludźmi w różnych dziwnych miejscach tym razem jest w miasteczku Lewinston które jest najniebezpieczniejszym miasteczkiem w najbezpieczniejszym stanie Main.
#janiegejjapapiesz