No hej nofapki. 4 dni za mną. Na razie było izi, bo dużo roboty na uczelni i w pracy, ale zaczyna się najgorsza przeprawa. Dni 5-8. Słyszałem, że lata się wtedy po ścianach i suficie i ogólnie nie jest lekko. Ale postaram się trzymać. Minusem też jest to, że wczoraj zaprowadziłem mojego różowego paska na dworzec, wraca na łykend do siebie więc zostałem sam. No ale co nas nie zabije to nas
Podobne wrażenia jak koledzy. Najgorzej jest jak jest dobre samopoczucie i wydaje sie wszystko ok to fapik wychodzi wtedy za rogu. Najgorzej będzie w weekend podobno 4-6 dni są najgorsze a akurat dziewczyna wyjezdza na łykend i będę sam. Ale mam nadzieje, że dam radę. Jak przejdzie piątek - niedziela to potem już z górki na pazurki.
@stoppmov2: Stary. Ustalmy tak na dobry początek. Widzimy się tutaj w czwartek wieczorem i przybijamy sobie piąteczkę, że udało się wytrzymać. Bedzie sobie można dopisać +2.
źródło: comment_ReeWIFE1WqoAbIoC0Vh2sWnPlo4KbEWs.gif
Pobierz