Kupiłam 8,5 m-cznego kota z tej hodowli w grudniu 2020. Hodowca nie spytał się ani razu komu sprzedaje kota, w jakich warunkach będzie przebywał, itp. Odebrałam z Warszawy - w połowie drogi, wcześniej kota nie widziałam, znałam ze zdjęć. Uderzyło mnie potworne wychudzenie kocura, który wg hodowcy ważył 5,1 kg. Zważony w domu 3,4 kg. Skóra i kości, kręgosłup i miednica wystające, wysięk z nosa. Był to duży kot,
@Konkol: Złożyłam pozew do sądu, mam pełną dokumentację, adwokata i czekam na pierwszą rozprawę. Z OTOZ kontaktowałam się i zgłosiłam pomoc w tej sprawie. Teraz mam Gustawa z porządnej hodowli z Kielc i rośnie zdrowo. Przygarnęłam też dachowca Franka z domu tymczasowego. Wspaniałe kocury, a ja chucham i dmucham, żeby były szczęśliwe. Pozdrawiam serdecznie ;-)
Kupiłam 8,5 m-cznego kota z tej hodowli w grudniu 2020. Hodowca nie spytał się ani razu komu sprzedaje kota, w jakich warunkach będzie przebywał, itp. Odebrałam z Warszawy - w połowie drogi, wcześniej kota nie widziałam, znałam ze zdjęć. Uderzyło mnie potworne wychudzenie kocura, który wg hodowcy ważył 5,1 kg. Zważony w domu 3,4 kg. Skóra i kości, kręgosłup i miednica wystające, wysięk z nosa. Był to duży kot,