Jeśli filozofią Realu będzie dalej ściąganie po prostu bardzo dobrych piłkarzy, bez dogłębnej analizy, bez całościowego spojrzenia, idei - to zobaczą wielkie sukcesy jak świnia niebo i czeka ich podobny okres posuchy jak w latach 2003-2006.
Oczywiście środowisko kibiców będzie teraz płakać o kartkę Camavingi, o jedną czy inną sytuację, ale przecież prawda jest taka, że Bayern był lepszą drużyną na przestrzeni dwumeczu i tylko szczęście utrzymywało Real przy
Nie pamiętam piłkarza takiej klasy jak Vinicius który byłby tak powszechnie nielubiany, radość na tagu po nietrafionym karnym to potwierdza. I żeby nie było - wielu hejtowanych słusznie lub nie piłkarzy grało w wielkich klubach, ale jeśli chodzi o same umiejętności to ciężko sobie przypomnieć lepszego. #mecz