Król budżetowych diverów, czyli znany oraz lubiany Orient Mako CEM6500. Z jednej strony przywodzi na myśl skojarzenia z Omegą Seamaster, z drugiej jednak oryginalny i nie do pomylenia z żadnym innym. Solidny, dokładny jak na swoją cenę, in-housowy, automatyczny mechanizm, dobra "luma", a do tego wzornicze smaczki w postaci sygnowanej koronki, czy różnego wykończenia koperty. Do kompletu brakuje jedynie szafirowego szkła, ale nie jest problemem, żeby sobie je wstawić (mojemu po bliskim
@plumkajacy_kalafior: Kwestia gustu, mi bardziej podchodzą indeksy i wskazówki z Mako. Na plus dla Raya sekundnik z lumą.
Co do Parnisa, wygląda ciekawie, zwłaszcza bezel. Wskazówki i tarcza kojarzą mi się trochę z jakimś modowanym Seiko ;) Ogólnie mam mieszane uczucia co do tej marki.
Mirki, planuje kupić nowy zegarek, ale nie potrafię się zdecydować, więc proszę o poradę. Jak na razie mam taki zegarek Festina, który uwielbiam, ale jest on trochę duży i chciałbym kupić coś bardziej "casualowego" na codzień. Podobają mi się zegarki Swatch, a konkretnie ten. Co myślicie o tej firmie? Warto? Czy raczej cena jest wygórowana za taki zegarek?
@Rysiu1923: Orient "cesarski" z wiecznym kalendarzem :) Swego rodzaju klasyka Orienta, produkowana od wielu lat. No ale mirasom głównie imponują podróby DW z ali albo Timex z przeceny :P
źródło: comment_eaj3MqBhckWLiKsUSTn83lAB12IpxYC3.jpg
Pobierz