@coswtendesen: też tak myśle. Podchodzę sceptycznie do większości wydarzeń, ale to tak tragicznie źle nie wygląda IMO, więc taka symboliczna dycha mnie np by skłoniła do wsparcia na start takiego wydarzenia.
@jumpman: tylko, że płetwal nie potrafi się ze swym sercem rozstać, a Alan posiada zdolność zostawiania serducha w klatce i natychmiastowej produkcji nowego ps. robi to, bo chce. On nic nie musi
@RafDan: jak fajnie raz na jakiś czas przeczytać komentarz rozsądnej osoby, która ma swoje zdanie, a nie powiela debilizmy zamkniętych w domach wykopków
@programista_wykopek: szkoda, ze jak zwykle każdego to dziwi, że Boxdel na swoim kanale nie związanym z gala, nie chce tłumaczyć ani wyjaśniać żadnych spraw FameMMA gdzie jest jednym z czterech właścicieli. Zdecydowanie lepiej wyjaśniać takie sprawy za pomocą oficjalnych kanałów federacji
@BiednyJohny: sceny z FEN i niekończąca się reklama wypożyczalni samochodów mnie przerosły xD ja rozumiem, że ludzi jadają patologiczne dymy, dlatego speluna MMA i nawet dla niektórych royal division okazują się strzałem w 10. Ja chyba należę do mniejszości która lubi bardziej inteligentne spiny i jakikolwiek poziom sportowy, wiec droga w która idzie Fame mi nie przeszkadza. No ale Bagieta matrix mistrz
@Krzysio_misio12: to chyba największy lub nawet jedyny plus. Konflikty między losowymi uczestnikami stołu rodzące się podczas konferencji chyba zdołały mnie tak długo przy niej utrzymać :D
Walka wieczoru może nie błyszczała wysokim poziomem sportowym, ale nie oszukujmy się, stylowo to powrót do korzeni Fame. Gala bardzo średnia, ale mnie najbardziej kłuje w oczy pozerstwo niektórych zawodników po wygranej. Płacz, skakanie po oktagonie, wyzywanie przeciwników i to jeszcze po mega nudnych i przeciętnych walkach. Pasut wszystko uratował