Nie dostał zapłaty za wykonany projekt - więc udostępnił go... za darmo

Po aferze z nieuczciwym klientem kod źródłowy aplikacji został upubliczniony przez jego twórcę, a sam projekt stał się mega popularny na GitHubie - zebrał do tej pory niemal 9 tysięcy gwiazdek, a sama historia Jasona Wernera na Reddicie otrzymała już ponad tysiąc głosów i 200 komentarzy.
z- 166
- #
- #
- #
- #
- #
- #
To o czym piszesz to automatyczne generowane zapytań dla GraphQL. Tego nikt rozsądny nie robi.
Samodzielnie kontrolujesz agregowanie (dataloader).
Dodatkowo możesz zablokować zbyt skomplikowane zapytania (query complexity check).
Sprawdzenie złożoności zapytań jest wymagane jeśli bezmyślnie odwzorowujesz schemat bazy danych na schemat GraphQL. Generalnie opisujesz swoje schematy tak aby unikać cykli i wtedy jest ok. Podobnie jak REST jest reprezentacją stanów zasobu tak w GraphQL dajesz wygodny interfejs do odpytywania,
Wydaje mi się, że nie do końca rozumiesz o co w tym GraphQL chodzi.
Sam GraphQL to po prostu język.
Możesz mieć w jednym backendzie zarówno REST i GraphQL, to jest spoko - to jest tylko twoje API.
Modele/serwisy wywołujesz zarówno w controlerach RESTowych jak i w
Później okazuje się że na froncie czasem potrzebujesz innego zestawu danych i masz endpointy:
/BooksWithAuthorComments
/BooksWithReviews
Szanuję( ͡° ͜ʖ ͡°)