#anonimowemirkowyznania Nie wiem jak sie dogadac z różowym. Ostatnio nalegała, żeby pożyczyć jej samochód bo chciała pojechać z przyjaciółkami w góry. Żadna nie ma auta, ona też nie ale prawo jazdy posiada. Daję jej czasem prowadzić pod moim okiem ale wg mnie kierowcą jest kiepskim, nie zwraca uwagi na znaki i mylą jej się kierunkowskazy. Byłem więc przeciwny, proponowałem że zawiozę je nawet i odbiore bo jadą i wracają w
@Kazorek: Ja bym ich podał do tego te wszystkie opakowania kasz, które muszą otwierać. Tego też nie rozumiem, po jaki ch** oni je otwierają. Tazosów szukają?
@Kazorek: Założę się że to (poza opisanym przypadkiem który był ewidentnie zajebistym dowcipem jakiejś gównarzerii) stare baby, zawsze mnie szokuje jak potrafią niszczyć towar którego potem i tak nie kupią. Jakby starej srace poszło pół emeryturki na naprawienie szkód które wyrządziła to może następnym razem nie r-------------y opakowania by potem rzucać towarem ze środka w kierunku regału.
Nie wiem jak sie dogadac z różowym. Ostatnio nalegała, żeby pożyczyć jej samochód bo chciała pojechać z przyjaciółkami w góry. Żadna nie ma auta, ona też nie ale prawo jazdy posiada. Daję jej czasem prowadzić pod moim okiem ale wg mnie kierowcą jest kiepskim, nie zwraca uwagi na znaki i mylą jej się kierunkowskazy. Byłem więc przeciwny, proponowałem że zawiozę je nawet i odbiore bo jadą i wracają w
@Yezdemir:
No ale przecież to sama prawda, głupków tu nie brakuje.