#anonimowemirkowyznania Nie wiem jak sie dogadac z różowym. Ostatnio nalegała, żeby pożyczyć jej samochód bo chciała pojechać z przyjaciółkami w góry. Żadna nie ma auta, ona też nie ale prawo jazdy posiada. Daję jej czasem prowadzić pod moim okiem ale wg mnie kierowcą jest kiepskim, nie zwraca uwagi na znaki i mylą jej się kierunkowskazy. Byłem więc przeciwny, proponowałem że zawiozę je nawet i odbiore bo jadą i wracają w
Ktoś powie, że bycie właścicielem firmy to sama przyjemność, zero stresu, same wyjazdy na wczasy itp. Nikt kto nie miał pod sobą pracowników i własnego majątku z którego ci pracownicy korzystają nie będzie wiedział, co to stres i wkurzenie.
Dziś telefon od pracowników, że mają problem z autem, ok zdarza się polecam dzwonić do drugiej ekipy coby zlecenie przejęli, a ja do nich wyślę kierownika to pomoże im naprawić lub zholować auto
@Kazorek: Ja bym ich podał do tego te wszystkie opakowania kasz, które muszą otwierać. Tego też nie rozumiem, po jaki ch** oni je otwierają. Tazosów szukają?
@Kazorek: Założę się że to (poza opisanym przypadkiem który był ewidentnie zajebistym dowcipem jakiejś gównarzerii) stare baby, zawsze mnie szokuje jak potrafią niszczyć towar którego potem i tak nie kupią. Jakby starej srace poszło pół emeryturki na naprawienie szkód które wyrządziła to może następnym razem nie r-------------y opakowania by potem rzucać towarem ze środka w kierunku regału.
Nie wiem jak sie dogadac z różowym. Ostatnio nalegała, żeby pożyczyć jej samochód bo chciała pojechać z przyjaciółkami w góry. Żadna nie ma auta, ona też nie ale prawo jazdy posiada. Daję jej czasem prowadzić pod moim okiem ale wg mnie kierowcą jest kiepskim, nie zwraca uwagi na znaki i mylą jej się kierunkowskazy. Byłem więc przeciwny, proponowałem że zawiozę je nawet i odbiore bo jadą i wracają w
@Yezdemir:
No ale przecież to sama prawda, głupków tu nie brakuje.