tak sobie ostatnio myślałem że szkoda że nie mogę być piratem czy wielorybnikiem... Ale dziś doszedłem do wniosku ze po prawie ośmiu latach kalectwa to każde wyjście z domu to p--------y Mount Everest. Nie ma tego złego.
@Invalidus: Też wtedy robiłem, na szczęście drugi raz i wiedziałem co nadejdzie (Już raz restartowałem kampanię). Specjalnie po zabraniu fiolki wybiłem do nogi posiłki które się pojawiły i zabrałem się za Offiziera, dzięki czemu miałem właśnie ją na rozgryzienie od tak. Pierwszy raz podobnie, ale jedna z "liniowych" misji. Widząc że szansa na "włamanie" się do implantu to tylko 70% na wszelki wypadek spróbowałem dopiero kiedy został on ostatni na
źródło: comment_LHI7mVStzR3f2wndxaoWknGwXlEr8fFb.jpg
Pobierz