@2339: ale co mi powie ten psycholog? No wie pan tak bywa w młodości że rodzeństwo się nie dogaduje, nawet miałam taki przypadek blablabla… tu to nic nie da jak spina jest między mną a nią, a jej broni matka. A ojciec pewnie nie wie nawet jaką córeczką jest kochana w domu X D.
@whos_your_daddy_snakegirl: z tego środowiska? Wiesz, to nie jest jakaś patologia. Jesteśmy normalną rodziną z przyjaznymi intencjami, żadna patologia czy rozpieszczone bialasy z kupą kasy. Obecnie odłożone 18k, z prac to wózek widłowy choć uczyłem się trochę excela na biurówke [tak bo to takie proste (tak, do pracy biurowej w wielu miejscach wystarczy ci tylko excel i podstawowa znajomość komputera)]. Mieszkam w małopolskim, blisko Katowic krakowa. Wiem ze w big city
Ta, słyszałem o tym. Wymiana doświadczeń i dostrzeganie czegoś czego ty sam nie dostrzegałeś. Poduszka w jakąś celowałem to +20k tak 25 minimum żeby było na opłaty żarcie i spokojne zachcianki. Z drugiej strony strach kto by mi się trafił, jakiś hobo, albo coś innego dziwnego, bo na hot współlokatorkę raczej nie ma co liczyć za bardzo, choć w prawdopodobieństwie matematycznym dobry nie jestem, wiec ci nie wyliczę. Jednak to też mogłoby
@whos_your_daddy_snakegirl: dzięki za konkrety i wyrozumiałość. Jednak minie x czasu zanim to zrealizuje, może w przyszłym roku, może za dwa. Jak się życie potoczy nie wiem, i tak muszę odhaczyć parę swoich rzeczy zanim poczynię jakiekolwiek kroki w kierunku wyprowadzki. Jednak pamiętam, jak parę miesięcy temu, obudziłem się rano i mózg kompletnie w pierwszej sekundzie świadomości zaatakował mnie atakiem, no może nie paniki, ale coś w stylu strachu. WYPROWADŹ SIĘ
@toord: nadal nie planuje raczej wyprowadzki. Chociażby wczoraj otwierałem balkon, robię to szybko i efektywnie, a matka zawsze pierodli że nie otwieraj tak mocno bo urwiesz klamkę. Jak można urwać klamkę ciągnąć w dobrą stronę? Jak powiedziałem że tylko ja dostaje o------l za trzaskanie się w domu to powiedziała „obraź się” JA P------E typowa kobieca manipulacja. Broni tej córki p---------j jak oka w głowie. Jak ja czegoś nie zrobię to
@krebul: Masz na myśli takie sensowne przeniesienie się do biura? W sensie, żeby było to opłacalne finansowo? Jesli tak, to nie wiem czy studia coś dadzą o ile nie będę miał doświadczenia na stanowisku bardziej mózgowym niżeli fizycznym. No i znajomości, ba. Sam fakt że takie stanowiska mózgowe popłaca mniej bez dużego doświadczenia niż jak na przykład wózkowy, czy budowlaniec. Ciężko spaść o te parę szczebli w dół. Dlatego rozważam
@elena-mary: no właśnie to jest ten myk z AI. Paradoksalnie jednocześnie zastępuje i nie zastępuje poszczególnych ludzi na poszczególnych stanowiskach. Odważyłem się chociażby myśleć w stronę tego kroku, bo pojawiła mi się w głowie wizja tego, że to nie może być przecież aż tak trudne, tego jak pracuje w jakimś ładnym biurze z fajnymi ludźmi w fajnym mieście itd. A tak naprawdę typowe biuro zapewne wygląda właśnie tak jak mówią
@Oo-oO: czemu nie pchał się do biura? W sensie bo też trzeba się uczyć a że w szkole szło mi źle to tu też pójdzie? Nah, inne czasy, gdyby mi faktycznie zależało na tej robocie to chętnie bym się uczył. Co do ludzi się zgodzę niestety, jeśli pytasz o moje pasje i zainteresowania to otwarcie mówiąc ich nie mam. Znaczy produkcja muzyczna czy zostanie utalentowanym raperem to przeogromny rynek i