#perfumy
Zauważyliście, że mainstream dość szybko umiera? Rok 2024 to był rok zdecydowanie czas tańszych arabskich zamienników. Już coraz mniej ludzi chce kupić Boisa, Amouage czy Spicebomba. W znikomych ilościach rozlewa jakieś nowe premiery, zapachy spoza puli ponad 200zł się nie cieszą popularnością. Ktoś pyta co polecacie to odpowiedź w 80% to będzie jakiś arab. Jak coś wychodzi i ktoś się chwali że znalazł coś dobrego to będzie też bliskowschodnie
Zauważyliście, że mainstream dość szybko umiera? Rok 2024 to był rok zdecydowanie czas tańszych arabskich zamienników. Już coraz mniej ludzi chce kupić Boisa, Amouage czy Spicebomba. W znikomych ilościach rozlewa jakieś nowe premiery, zapachy spoza puli ponad 200zł się nie cieszą popularnością. Ktoś pyta co polecacie to odpowiedź w 80% to będzie jakiś arab. Jak coś wychodzi i ktoś się chwali że znalazł coś dobrego to będzie też bliskowschodnie















Jako początkujący szukam zamiennika legendarnego Creeda, bo po prostu moim zdaniem nie jest wart tej ceny (pachnie pięknie, ale krótko :()
Przetestowałem:
Armaf club de nuit intense man EDT - otwarcie jest okropne, bardzo cytrusowe, ostre, sztuczne. Nawet jak się przemęczy te 30min to zapach wcale się lepiej nie układa. 3/10