Piękny to był maraton, ale trochę dziwnie się czuję... jakbym obejrzał 8 filmów, a minęły przecież tylko 4 tygodnie ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°) Magia! ( ͡°͜ʖ͡° )つ──☆*:・゚
Najlepsze zakończenie rozdziału w całej sadze ( ͡°ᴥ͡°)
– Niech mi pan powie jeszcze tylko jedno – odezwał się Harry. – Czy to dzieje się naprawdę, czy tylko w mojej głowie? – Ależ oczywiście to dzieje się w twojej głowie, Harry, tylko skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?
Nagle zrozumiał, że jednak nie tak łatwo jest umrzeć. Nagle poczuł, jak drogocenna jest każda sekunda, w której jeszcze oddycha, jak cudowny jest zapach trawy i chłodny powiew na twarzy… I pomyśleć, że ludzie mają przed sobą całe długie lata, tyle czasu, mogą robić z nim, co chcą, nawet go marnotrawić, a on czepia się każdej sekundy… Nie był pewny, czy zdobędzie się na wejście do lasu, a jednocześnie wiedział, że musi
– Spójrz… na… mnie – wyszeptał. Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach zanikło, stały się nieruchome, puste i martwe. Ręka trzymająca szatę Harry'ego opadła z głuchym stukiem na podłogę i Snape już się więcej nie poruszył.
#wladcapierscieni