#przegryw Mieliście kiedyś utratę krwi na tylę dużą żeby trochę zasłabnąć? Ja miałem (spokojnie nie od cięcia się, tylko miałem takie badania że mi pobrali jakieś 8~10 ampułek na raz).
@Flutter_M_Shydale raz chciałem wodę skpuscic i naciskam nie leci. To nic rozkręcam wodę po zakręcona była a tam wąż odkręcony i na nogę tryska woda a tu trzeba wracać na lekcje a całe spodnie mokre
#przegryw Byłem 15 lat temu na kursie na prawo jazdy, ale w ogóle nie spodobało mi się prowadzenie i czułem się po prostu źle jako kierowca więc to olałem. Nie przeszkadza mi jeżdżenie zbiorkomem, jestem do niego przyzwyczajony, ale dziś miałem rozkminę że poza mną to autobusem z mojej wioski jeżdżą tylko dzieci w wieku szkolnym, starsze panie i menele. Jakoś wcześniej o tym tak nie myślałem, ale jednak ten
@Flutter_M_Shydale przypominam że samochód to wrzód na dupie i jak nie jesteś bogaty to musisz się doktoryzować w motoryzacji bo na każdym kroku będą chcieli cię wydymać a mechanicy czują krew nowicjusza i wyczuwają słabsze jednostki to spora wada
@Flutter_M_Shydale Często sam ze sobą przeprowadzam konwersację, z kotem rozmawiam... Bo z kim innym mam wymieniać swoje poglądy?... Z rodziną to co innego...
#przegryw idę se zdawać pojutrze AZ-900 (taki korpo certyfikat dla ̷p̷r̷o̷g̷r̷a̷m̷i̷s̷t̷ó̷w̷ lamusów) i mimo że to jest mega proste to czuję że to uwale. To jest niesamowite jak bardzo nie jestem już w stanie przyswajać nowych informacji w porównaniu do tego co było 10 lat temu, nie wiem czy to starość, depresja, demencja? Luj wie.
@Flutter_M_Shydale: Anhedonia. Ale zdasz, jesteś dobrym programistą, nie to co ja. Skończylem kariere java deva w 2019, a 10.11 mi przyjdzie pensja niecałe 1400 zł...
@Flutter_M_Shydale: Ale jak to nie masz żadnej dziewczyny na oku, przecież my ci nigdy nie zabranialiśmy wychodzić. Czemu wtedy nie szukałeś, tylko w tych książkach żeś siedział
#przegryw kurczę, obiektywnie to miałem bardzo dużo szczęścia w życiu i nie powinienem narzekać, bo równie dobrze sytuacja moja i moich bliskich mogła być tragiczna, ale czuję że brakło mi jedynie jeszcze jednej małej szczypty pomyślności a miałbym w życiu wszystko. Coś jakby zesrać się metr przed kiblem.
#przegryw myślałem że już zaakceptowałem swój los (na ile było to możliwe) ale przez ostatnie wydarzenia sprawiają że jest gorzej niż pamiętam by kiedykolwiek było i non-stop płaczę. Niech mnie jeszcze zwolnią z korpo kołchozu (a właśnie trwają teraz grupowe) to magik byłby grany 100%. Ale tak nie będzie, na pewno nie przed końcem roku.
@Flutter_M_Shydale nic nie wynika z twojego postu. Jeśli czujesz się przygnębiony to sprobuj wyjechać, zmienić otoczenie. Ja nigdy w korpo nie robiłem, raczej wybrałem minimalizm i odrzuciłem pokusy szatańskie. Lepiej być szczęśliwym bez pracy niż płakać w Porsche.
Komentarz usunięty przez autora