Pamiętacie te ciche noce, gdzie wesoło sobie spaliście pod cieplutką kołdrą? Dotykaliście, czuliście, smakowaliście nicości, otchłani, braku. Szczęśliwsi dostąpili zaszczytu i zostali natchnieni przez radość, by codzień wraz z nowym dniem kąpać się w promieniach słońca przepełnionego nadzieją, Szczęśliwi szczęśliwi. To oni żyją, oni czują to co dobre, oni smakują co dobre, oni widzą co dobre. Nie widzą natomiast nas. Nas, którzy również jesteśmy poza otchłanią, lecz myśmy nieszczęśliwe znaleźli się po niewłaściwej stronie. My
Czujecie ten dziwny zapach? Tak pachnie radość, to jest właśnie woń szczęścia. Też nic nie czuję. Szkoda że życie zatkało nam nosy. Jedyne co nam zostało to pociąganie nosem w rytm naszych łez. W ogóle łza - co to? Uparło się, że to coś złego, ale czy na pewno? Podobno da się płakać ze szczęścia, podobno ktoś gdzieś tam płakał z takiego powodu, podobno ktoś, podobno... Szkoda że nie ja, znudził mi
@malwinka1: Nie ma nic gorszego niż zaniżanie własnych oczekiwań co do partnera, byle tylko go mieć, np. do tego przytulania. Niech sobie oczekuje dziewczyny 8/10, wygląd to przecież i tak kwestia subiektywna.
źródło: comment_15886266749OTQNYmTqwjRnpqlVwaTSJ.jpg
Pobierz