Poznaliście kiedyś DOBRZE osobe ktora np dla wiekszości ludzi byla podla i niemila a dla was dlugofalowo najkochansza na swiecie?
Chodzi mi o to czy zdarzylo wam sie natknac na kogos kto generalnie byl nieuprzejmy, zlosliwy a wobec was sie zachowywal w porzadku. I to nie by zrobic dobre pierwsze wrazenie albo omamic.
EDIT: ja nie wierze by ktos szczerze potrafił traktowac ludzi tak odmiennie
@Fatima: tak, bycie niemiłym dla innych wynikało ze strachu przed okazaniem się "słabym" (trauma), po odpowiednim otwarciu dana osoba okazała się milutka jak owieczka.
Ludzie nie szanuja i nie doceniają bycia prawdziwym. Wiekszosc woli fałszywość i maski, które się przybiera by udawać silniejszego, mądrzejszego i bardziej optymistycznego.
Taka jest prawda, lecz czy chcę sobie po prostu pozrzędzić i wylać żółć? Nie. Po prostu jeśli jesteś idealistą, który lubi szczerość i głębie, to wiedz, że większość tego nie ceni i graj, bo inaczej świat Cie zje.
@Fatima: moim skromnym zdaniem to bardzo dobra postawa, która kto wie czy nie zaskoczy Cie pozytywnie, abyś nie musiała czekać aż 10 lat. Tak mi sie jakoś pomyslało.
Chodzi mi o to czy zdarzylo wam sie natknac na kogos kto generalnie byl nieuprzejmy, zlosliwy a wobec was sie zachowywal w porzadku. I to nie by zrobic dobre pierwsze wrazenie albo omamic.
EDIT: ja nie wierze by ktos szczerze potrafił traktowac ludzi tak odmiennie
"A person who is nice to you,