Wstyd się przyznać, ale jestem kompletną last.fm'ową lamą. Zarejestrowałem się tam w zasadzie pro forma, nie przesłuchałem chyba żadnej piosenki, pododawałem tylko paru artystów ;)
Co to jest to scrobblowanie, tak po ludzku?
PS: A o Wombatsów pytam, bo przed chwilą ściągnąłem ich dwie płyty i lubię coraz bardziej.
@Farquart: Scrobblowanie polega na tym, że Twój odtwarzacz muzyki wysyła na Twój profil na last.fm informacje o muzyce jakiej w tej chwili słuchasz. :)
Moje ostatnie pytanie o seriale zaowocowało sporym odzewem i świetnymi rekomendacjami. Dzisiaj mam trudniejszą zagadkę - możecie polecić jakiś fajny niemiecki serial?
Czemu niemiecki? A bo chcę się poduczyć języka metodą oryginalne dialogi + polskie napisy. Jako że chodzi o dokształcanie, nie musi to być nic wybitnego, może być jakaś lekka sensacja czy komedia, fajnie jakby mówili w miarę wolno i wyraźnie.
Oczy przecieram... Wchodzi człowiek w wykop o Najpiękniejszej piosence, a tam Floydzi, Marillion, Dire Straits, "Wuthering heights", Robbie, Zeppelini, Republika, Archive, "Wonderful life", "Mad World" (w coverze wprawdzie, ale co tam), ELO, "Angie", "W sam raz" Czesława, Gabriel, Collins, INXS, Yes, Anathema, Depesze... Albo to (nie)świadomy sen, albo właśnie odzyskałem wiarę w ludzi.
@Farquart: jak dla mnie rewelacja więc na pewno słyszałeś w pozytywnym kontekście ;) a no i daj mu szansę jak coś, bo ja na przykład po pierwszych odcinkach miałam mieszane uczucia i zastanawiałam się czy nie wywalić wszystkiego ale kończę teraz 4 sezon i wiem teraz, że bym tego baaaardo żałowała. Ten serial ma po prostu specyficzny klimat i mimo że też jest lekarzach to Grey's Anatomy przy tym to
First world problem: przerzuciłem w Żabce koło pracy 50 kanapek, znalazłem wszystkie możliwe smaki (z kurczakiem, z serem, z szynką, z kebabem, wiosenna, z salami...) poza dwoma, które akurat lubię: tuńczykiem albo jajkiem.
Całkiem możliwe, że będę teraz musiał przejść 20 metrów do innego sklepu, o zgrozo...
Drodzy obserwujący, mam pytanie... próbuję znaleźć takiego fajnego bloga, który kilkakrotnie pojawiał się na wykopie. Blog prowadzony był przez jakiegoś freelancera, dotyczył szeroko pojętej samorealizacji zawodowej, pamiętam artykuły w stylu "Pracuj 1 dzień w tygodniu" czy demaskatorski post o tzw. "zarabianiu w domu"... Ktoś pamięta URL?
@Farquart: Dobra przyznam się, troszkę oszukałem bo do zdjęcia pozował "mini me", którego sobie sprawiłem na urodziny. Dr Evil aka Tosia chyba by się nawet nie uchyliła na podszybiu, żeby to zrobić musiałbym stawiać rusztowanie aż od podłogi/ tunelu środkowego bo u mnie zaraz wszystko w dół idzie, nie ma tyle płaskiego co u Ciebie. Trytrytka lub jak niektórzy mówią tryktrytka to zwykła plastikowa opaska zaciskowa, dokładnie taka jaką stosuje
@Farquart: ech, ból. ja za każdym razem jak łapię mandat (w sumie nieczęsto) tłumaczę sobie, że zaoszczędziłem tą kasę tysiąckrotnie w tych wszystkich przypadkach gdy łamałem przepisy i mi się upiekło ;)
straciłęś pracę ?
Jak to pejoratywnie brzmi... powiedzmy, że jestem "between jobs" (ale nie Steve) ;)
Swoją drogą: ZNAK?!?