@grubyzlyiszczery: serce nie sluga, natomiast w jej rodzinie musiał być poważny wzorzec dysfunkcyjny. Wiec jak sobie poszła, to szerokości jej. Pewnie uniknąłeś poważnych problemów.
Inna sprawa to samemu ogarnąć sobię coś dobrego od życia, żeby nie utkwić w cyklu robota-spanie.
@grubyzlyiszczery: wiesz, ten kij ma dwa końce. Pierwszy, to co regularnie myślisz i czujesz - i cobz tym robisz. Drugi to życie Twojego ciała, jak je traktujesz. Pierwszy obszar to często poważne wyzwanie, jak się za niego zabrać. Drugi jest o wiele łatwiejszy, bo to wiele drobnych, praktycznych kwestii. Dla przykładu: jeść 3-4 normalne posiłki. Myślałem że to głupie, ale tak nie jest - widzę jak brak śniadania wolywa na
@Itkovian: zależy. U niektórych bliżej 40. Po prostu ludzie zaczynają widzieć, czego się trzymali mentalnie, życiowo, a co nie miało sensu. To takie pozytywne, choć trudne rozczarowania z wnioskiem "ja to byłem dotąd nieźle głupi". Jeśli ktoś udźwignie koszt nietrafionych przekonań i straconego czasu, to się od tych przekonań, nawet mocno zakorzenionych, uwolni.
Nie jest to coś wyłącznie dla przegrywow czy wygrywow. Po prostu, pojawia się możliwość lepszego wglądu w
@Ozjasz_Goldberg_Mk_II: to nie jest tajemnicą, że kosa Giertycha z Kaczyńskim wynikala właśnie z doświadczenia, jak to jest być koalicjantem. PiS stosowało taktykę zjadania przystawek, taki był cel - w przypaku Samoobrony - afery gruntowej. To jak PiS wtedy zabierał się za przystawki to ten sam model, co w ostatnich latach, z różnicą że narzędzia techniczne są lepsze.
Inna sprawa to samemu ogarnąć sobię coś dobrego od życia, żeby nie utkwić w cyklu robota-spanie.