Fribourg&Treyer PATCHOULI... Długo przymierzałem się do opisania tej tabaki. Mam ją już dobre kilka miesięcy a mimo to nie poznałem jej jeszcze tak dobrze jak na to zasługuje. Jest to produkt niezwykły, o bardzo specyficznym aromacie i nietypowej konsystencji. Zanim jednak opiszę samą tabakę, zacznę od napisania kilku słów na temat tabakierki. Mała, pięciogramowa, metalowa puszka, dość szczelna. Etykieta, jak widać na obrazku nie powala. Biała naklejka z nazwą i informacją o
@Ektrom Podobnie miałem z red bull'em. Na początku sądziłem że jest za mocna ale po czasie ją doceniłem i bardzo często z niej korzystam. Szczególnie gdy męczy mnie katar :)
Jakiś czas temu przyszła do mnie paczka z zamówionymi tabakami. Wśród nich była też ONA. Dziwny pakunek z liścia bananowca, sprowadzony z Kenii - jak informuje sprzedawca. Brzmi ciekawie... Zabrałem się więc do oględzin i zauważyłem, że całość związana jest też naturalnym sznurkiem - prawdopodobnie włókno bananowca. Potrząsnąłem - o dziwo szczelne. Nic się nie wysypuje mimo dość prymitywnej metody pakowania. Do tego wygląda ciekawie. Odwiązałem więc sznurek i.... dalej nic się
#wykopsnuffersclub #tabaka #snuff
źródło: comment_D9UiHCi88uzLCkOiI1WPXSZaTIELsMT6.jpg
Pobierz