@ChuopSkiChuop: Nom. Ja tak robię bo niestety nie znam innej metody żeby odciąć się od pakowania do gęby słodyczy czy ogólnie produktów z wysoką zawartością węglowodanów. Zobaczę ile mi się uda ale planuje te 7-10 dni zrobić minimum. Potem będzie wychodzenie z postu typu 800-1000 kcal dziennie. Praktycznie samo białko i minimum te 10g tłuszczu żeby nie mieć problemów z woreczkiem żółciowym.
@Polnischefuhrer: Psycholog to takie placebo. Jak dolega Ci coś lekkiego to może zadziałać na właśnie takiej zasadzie. Masz poważne i realne problemy wywołane przez ekspozycje na szkodliwe warunki/środowisko? Będziesz chodzić na wizyty przez wiele lat bez żadnych efektów.
@_Alessandro_: Też tak kiedyś myślałem. Jednak to za mało. Podejmuje ostatnią próbę i nie będę ukrywać że czytanie tagu mi w tym pomaga. Chociaż wiem z góry jaki będzie rezultat.