Z jednej strony nic nie mam do działalności Książula i niech sobie dalej te kebsy ocenia a z drugiej obawiam się, że jego kubki smakowe zostaną oficjalnym algorytmem kababowni w Polsce i wszystkie nowe będą na jedno kopyto. Już nie będzie chodziło o to, żeby zaskoczyć klienta czymś nowym, ciekawym, tylko żeby wstrzelić się w gust jednego kolesia, który jest mocno konserwatywny na wszelkie wariacje.