Teraz to się zaczynam zastanawiać czy popierdzielone zachowania Hanki to czasem nie były wynikiem frustracji i jednocześnie bezradności wobec oschłości i obojętności Mikołaja i jego zakochania w samym sobie. Hanka krzyczała i robiła z siebie wariatkę bo może była zauroczona…Monika wariatki z siebie nie robi, ale za to się upokarza i to okrutnie. To już naprawdę jest płaszczenie przed Mikołajem. W sumie nie wiem co gorsze. Obie w każdym razie bardzo źle

Millady







