#mafsaustralia odcinki 3 i 4 biedna Selina , ona fryzjerka dostała męża, którego fryzura wygląda jak wyleniała stara nutria, a na dodatek jego rozporek z tą nutrią nie współpracuje XDDD
Ciocia Holly i Teksańczyk - on ma jak dla mnie tak brzydką osobowość i energię jak jego małżowiny uszne. Ogier od siedmiu boleści.
@Brid_Get: specjalnie zwrócę uwagę na te tatuaże :) dziś w końcu obejrzę pierwsze cztery odcinki :) po powrocie nadrabiałam HP, ale przy ostatnim usnęłam i muszę powtórzyć - takie to było ciekawe ;)
@Brid_Get: Ja Mitch'a nie potrafię zaszeregować ani do lubianych, ani do nielubianych osobowości. Coś mi w nim nie pasuje i nie są to jego pośladki, niech się po nich klepie ile wlezie, nie przeszkadza mi to. Co do Domeniki, zupełnie nie rozumiem takiego samokrytycznego podejścia z powodu rozwodu. Co najmniej jakby była jedyną rozwódką w całej Australii.
#mafsaustralia obejrzałam 3 i 4, mało dubajczyka!!!! nowe pary z lekka nudne, ale pewnie się rozkręci. czekam na pierwsze przyjęcie, bo od tego tak naprawdę się zacznie, nudzą mnie te przedślubne bzdety :)
Ty mnie za każdym razem, każdego dnia. I to teraz też w ogóle. Wczoraj też, jakby... Każdego dnia, w ogóle, odkrywam cię inaczej. Teraz zupełnie inaczej. Wcześniej w ogóle, naprawdę...
#mafsaustralia Mitch wyglada jak młody Patrick Swayze, ucharakteryzowany na lata 60 do jakiegoś filmu. Mam problem, żeby opisać co czułam, kiedy go pierwszy raz zobaczyłam, ale z jednej strony pomyślałam, wiadomo przyszedł po lajki, a z innej odniosłam wrażenie, że jest innej orientacji i oczekuje, że łechtaczka Elli, jest większa od jego wacka i dobrze mu zrobi od tyłu. Sorry…wiem, ze to niesmaczne, ale piszę co wówczas myślałam.
@Rosalinea: Dla mnie Mitch to bardziej James Dean. Obawiam się, że został zjedzony przez żonę modliszkę :D Modliszka to już tak jęzorem machała, jak napalony ratlerek. Jakaś desperatka, czy cóś? :D
Para Brent i Nosaczita to jest kurna hit sezonu, a przynajmniej na to się zapowiada. Trafiła księżniczka na kamień, myślała, że będzie prowadzić chłopa na sznurku a tu ni chu chu. No koleś jest w pytę! Przystojny jak diabli, błyskotliwy, dowcipny,
@Rosalinea: hahaha, aż tak? no widzisz, czasem coś tam da się "przeczytać z ludzi". Nie umiałabym tak nawijać makaronu na uszy jak ci wróżbici z tv, chociaż mogłoby to mieć potencjał. Wróżka Brydzia prawdę ci powie - idź człowiecze poczytaj se książkę, a nie do głupich programów wydzwaniasz :D
No mega niecierpliwie będę czekać na nowe odcinki, a tak w tle to oglądam sobie 6 sezon. Tam też wykolejeńców nie
@Rosalinea: pojęcia nie mam, poprzednio Królowa Lodu z Tołdim :D Wiesz, ja oglądam od 5 sezonu, może ktoś kto dojdzie w tym sezonie? koleś ma szczękę szufladę i szeroki nos. No ale Ty oglądałaś przecież cały, więc hmm?
#mafsaustralia jeszcze wrócę na chwilę do poprzedniego sezonu. Bo jak już pisałam dobiło mnie ciągłe wracanie w programie przez wszystkich uczestników do dziewczyny, ktora czekała na Brysa. Rozumiem wszystko. To, że chcieli byc szczerzy z Melisą ale nosz ku*wa, zatruli jej tym życie w programie. A najśmieszniejsze jest to, że tylko ona jest w związku z partnerem z programu. Te wszystko wiedzące mądrale nie ułożyły sobie życia w programie.. no
@MajaF1: moim zdaniem to był temat przewodni tego sezonu, każdy z nich ma taką "nitkę". albo dwie. Rozdmuchują to na maxa, żeby się coś działo. Widać czasem, jak sztucznie podejmują rozmowy na temat kłótni, czy konfliktów innych. I też mi się wydaje, że Gonzo miał już tak przerąbane po programie, że w końcu ktoś mądry mu doradził, co ma zrobić. A co potem będzie to się okaże.
Hej(。◕‿‿◕。) piszcie proszę o swoich wrażeniach. Ja nie mogę za dużo się tutaj udzielać, żeby nie spoilerować, ale postaram się cofnąć myślami wstecz i pisać o tym jakie były moje pierwsze wrażenia, kiedy nie znałam zakończenia.
#mafsaustralia Czy to już koniec ostateczny? Buuuuuu.... kiedy następne??? Jakoś na dniach chyba kolejny odcinek, ten grupowy po ślubach Miłość jest ślepa :)
@Null84: po zapowiedzi nie jestem pewna czy to zdzierżę, chociaż uważam się raczej za osobę odporną na solidną dawkę krindżu. I jeszcze komuś już się małe Wentylki marzą… chyba, żeby miały możliwość oglądać tatusia na fali… m.in w takim alkomasterze czy innym badziewiu.
Słuchanie dziś oślego porykiwania Kretina ok. 18-19 minuty na setkach to jakaś kara za nasze szydery, jak myślicie? Mam wrażenie, że to takie wymuszone, aż do bólu.
odcinki 3 i 4
biedna Selina , ona fryzjerka dostała męża, którego fryzura wygląda jak wyleniała stara nutria, a na dodatek jego rozporek z tą nutrią nie współpracuje XDDD
Ciocia Holly i Teksańczyk - on ma jak dla mnie tak brzydką osobowość i energię jak jego małżowiny uszne. Ogier od siedmiu boleści.
Tamara