Cztery dychy za KSW. Nie bardzo chyba wyczuli moment na podwyżkę. No bo karta jest jak na ostatnie standardy KSW słabiutka. W walce wieczoru dają powtórkę z bardzo słabej walki, w której Askham przeleżał na Czeczenie prawie cały dystans. A Khalidov dostaje walkę o mistrzostwo po trzech porażkach z rzędu. To jest po prostu nieciekawe starcie. Przed nimi Janikowski z kotletem do ubicia i Materla z Iliciem, któremu udał się cios życia
konto usunięte





