Iwona nie miała faceta, z którym na czas poprzedzający zaginięcie tworzyła oficjalny związek. Po prostu widywała się z różnymi mężczyznami ale nie na zasadzie „randek”. Myślę, że były to koleżeńskie relacje na zasadzie „co mi szkodzi!” - „przecież nie jestem w związku”.
@intro-wersja jak tam same prawilniaki były to już rozumiem czemu tyle lat mógł nikt nic nie powiedzieć, jeśli mieli cos wspólnego z tym. Do ciekawego towarzystwa ciągła swoją drogą.
A co myślicie o tym?
Iwona nie miała faceta, z którym na czas poprzedzający zaginięcie tworzyła oficjalny związek.
Po prostu widywała się z różnymi mężczyznami ale nie na zasadzie „randek”. Myślę, że były to koleżeńskie relacje na zasadzie „co mi szkodzi!” - „przecież nie jestem w związku”.
Taktyk, przeczytam jutro