Mirki, mam taki mały dylemat. Ostatnio zginęła mi szyna relaksacyjna/nakładka zgryzowa. Chciałbym sobie zrobić taką u denstysty, ale o ile 2 lata temu płaciłem 200 złotych to teraz każdy chce 350/400 minimum. Wpadłem na pomysł żeby zamiast isć do dentysty spróbować od razu z zakładem protetycznym (posiadam odlew łuku z poprzedniej szyny). Orientuje się ktoś o ile taniej mi to może wyjść niż u stamatologa, bo nie mam pojęcia ile sobie dentyści
Batwam
