Staż 6 lat. Przeszedłem przez fazy: "d-----c ciężaru" -> "zmniejszyć ciężar, poprawić technikę", by znów wejść na "d-----ć ciężaru".
Zastanawiam się nad tym ogólnie. Koniec końców, siła jest wyznacznikiem progresu. Jeżeli kaleczę na 3 repy, a za miesiąc, kaleczę na 5 repów to jest to chyba progres? Praca z "dobrą techniką", ma ten problem, że ciężko ten progres walidować, bo technika może nam uciec, mamy niby progres ale jednak czy to rzeczywiście
@KompletnieLosowyLogin "można progresować siłowo nie budując masy mięśniowej", z tego co wiem, to jedno z drugim jest skorelowane. Oczywiście można się specjalizować w jednym, albo w drugim. Ale wciąż budując jedno, budujesz drugie.
Moim celem są ogromne łapy, żeby to uzyskać próbuję przełamać stagnację oszukując przy niektórych powtórzeniach. Zgadzam się co do progresu poprzez poprawę techniki, też o tym wspomniałem pisząc o tym 3cim repie gdy max jest 3vs5, mi bardziej
@Saprofit czy np. założenie, że pierwsze powtórzenie będzie równie poprawne co ostatnie w serii to nie jest utopia? Jak wtedy uniknąć kręcenia w kółko tego samego ciężaru, upadek bym musiał odhaczyć w połowie serii, gdzie ćwiczony mięsień z lekką pomocą jeszcze by mógł pracować. Plus ostatnio modne "lengthened partials" uznaje w takiej sytuacji za złamanie techniki - ogranicza zakres ruchu.
Zastanawiam się nad tym ogólnie. Koniec końców, siła jest wyznacznikiem progresu. Jeżeli kaleczę na 3 repy, a za miesiąc, kaleczę na 5 repów to jest to chyba progres?
Praca z "dobrą techniką", ma ten problem, że ciężko ten progres walidować, bo technika może nam uciec, mamy niby progres ale jednak czy to rzeczywiście
Moim celem są ogromne łapy, żeby to uzyskać próbuję przełamać stagnację oszukując przy niektórych powtórzeniach. Zgadzam się co do progresu poprzez poprawę techniki, też o tym wspomniałem pisząc o tym 3cim repie gdy max jest 3vs5, mi bardziej