Borek zaskoczony, że w drużynie Japonii więcej graczy z Bundesligi niż z ligi japońskiej. Nie jestem co prawda ekspertem, ale może to wynikać z faktu, że w Bundeslidze grają lepsi piłkarze japońscy niż w lidze japońskiej.
Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć o co chodzi w tej reklamie z Pudzianowskim i koniem na stronie TVP Sport przed meczami? Bo chyba jestem za cienki w interpretację.
@Alexosz: no właśnie o to chodzi, że masz nie wiedzieć o co chodzi i pytać, a ludzie żeby ci pomóc też to obejrzą i kogoś innego zapytają. works as intended
Nie rozumiem jak taki kraj dla którego tak ważna jest ta dyscyplina jak my może mieć tak żenujący niski poziom zarówno piłki klubowej jak i reprezentacyjnej. Jesteśmy chyba ewenementem w skali Europy. Trudno znaleźć kraj w którym piłka jest tak popularna jak u nas i jesteśmy tak żałośni. Nie chodzi mi o to, żeby porzucać piłkę jako "sport narodowy", bo z jakiej paki skoro lubimy ten sport? Tylko o co chodzi że
@SyzyfowySpawacz Bez przesady że ewenement. W krajach bałkańskich też piłka jest ważna, a jakiegoś wybitnego poziomu nie reprezentują (oprócz Chorwacji)
Drużyna, która awansowała na Mistrzostwa, ma 38% posiadania piłki z drużyną, która nie pojechała na Mistrzostwa. Ekipy ze strefy UEFA to jednak ogórki są
Na poprzednich kilku mistrzostwach wszyscy wierzyli, że wyjdą z grupy, a jak na złość nie wychodzili. Na tych praktycznie nikt nie wierzy, że wyjdą z grupy, a niektórzy wręcz trzymają za to kciuki, więc pewnie jak na złość wyjdą po jakimś farfoclu z kontry z Meksykiem. Odtrąbią sukces i będziemy skazani na Polską Myśl Szkoleniową przez następne 50 lat.
Czyli zrobili pierwszy konkurs zimowego sezonu na igielicie. Następne w kolejce jest rozegranie pierwszej kolejki Mistrzostw Świata w hokeju na lodzie na trawie.
@Zdechlak: Nawet jakby to było losowe, to wciąż z punktu widzenia jakiegokolwiek kraju to kompletnie nie ma sensu. Już mogliby zostawić jak w podstawowej ścieżce, że po prostu Polska traci Gdańsk i przesmyk do Prus Wschodnich, a nie połowę państwa.
@posepny1 W przyszłość patrzą. Domyślnie mieszkanie balkonu nie ma, ale jak ktoś będzie chciał sobie zrobić to nie ma problemu, bo ten już przewidziany.
Żeby było jeszcze bardziej ironicznie w kontekście sytuacji światowej, w Windsorze bije właśnie dzwon, który Anglicy podpierdzielili ruskim z Sewastopola.
Michniewicz, który przewalił z nią 6:1:
#mecz