Mirki kochane, może ktoś z Was już jest po jakiejś głębszej analizie problemu SCT w Warszawie i jest w stanie wskazać czy istnieją jakiekolwiek szanse na to, abym mógł legalnie poruszać się swoim ukochanym samochodem po mieście jak człowiek...
Na wstępie zaznaczę, że nie jestem typem cwaniaczka lubiącego lawirować między przepisami prawa - wręcz przeciwnie - natomiast mam wielki opór stosować się do takich absurdalnych ograniczeń, które w dodatku utrudniają mi codzienne życie.
Nie za bardzo rozumiem taki internetowy ekshibicjonizm. Czemu tacy ludzie w ogole mysla ze kogokolwiek interesuje ich zycie:/? I jeszcze to "dziekuje ze spedziliscie z nami caly dzien." Parskłem
Na wstępie zaznaczę, że nie jestem typem cwaniaczka lubiącego lawirować między przepisami prawa - wręcz przeciwnie - natomiast mam wielki opór stosować się do takich absurdalnych ograniczeń, które w dodatku utrudniają mi codzienne życie.
Otóż
@advert: wy macie jakiś gwóźdz w mózgu chyba xD, auto w benzynie mam 24 lata, nic mu nie jest nie kopci, czemu miałbym nie móc nim wjechać?