@jurii: Nie sądzę, pogniecione podłużnice zostały z autem, patrząc po tym co zrobił z płotem, to być może wpadł w poślizg przy dużej prędkości (licznik na 140 się zatrzymał) i wybiło go bokiem na mur w ogrodzeniu, wtedy zawieszenie strzeliło i silnik wypadł. Zwróć uwagę, ze poduszki ładnie wystrzeliły, komora jest nietknięta, jeśli auto miało wcześniej dzwon, to było solidnie naprawione.
A tylne lampy mogą być i oryginalne, widać resztki
Komentarze (33)
najlepsze
Moja REKONSTRUKCJA ZDARZEŃ
Komentarz usunięty przez moderatora
A tylne lampy mogą być i oryginalne, widać resztki