Taki pro tip... Bierzesz puszkę po farbie, do środka wkładasz zwinięty w rulon karton, (jest kilka rodzajów kartonu) najlepszy ten który ma najmniejsze dziurki na powietrze. Wszystko zalewasz gorącą parafiną, odstawiasz do ostygnięcia. Wystarczy podpalić i masz długo nie gasnące źródło płomienia które możesz rozpalić niezależnie od tego czy jest mokro czy sucho.
@Arachnofob: Jak najbardziej mozna ale jest bardziej czasochlonne, zarowno na etapie przygotowania (trzeba topic parafine, czekac az zastygnie), jak i po uzyciu. Jak dla mnie jest to dobra rozpalka na trudne warunki. Powyzsza kuchenke przygotowujesz raz a uzywasz ile chcesz.
Twoje - szukasz opału tracąc czas na inne rzeczy, ogranicza cię pogoda, ale jest lekka i w przypadku posiadania opału bardziej długotrwała
Moje - odpalam i idę robić inne rzeczy, pogoda mnie nie ogranicza, ale jest cięższa i ograniczam się do czasu użytkowania jej a po wszystkim muszę czekać aż znowu zastygnie
Komentarze (5)
najlepsze
Bierzesz puszkę po farbie, do środka wkładasz zwinięty w rulon karton, (jest kilka rodzajów kartonu) najlepszy ten który ma najmniejsze dziurki na powietrze. Wszystko zalewasz gorącą parafiną, odstawiasz do ostygnięcia. Wystarczy podpalić i masz długo nie gasnące źródło płomienia które możesz rozpalić niezależnie od tego czy jest mokro czy sucho.
Twoje - szukasz opału tracąc czas na inne rzeczy, ogranicza cię pogoda, ale jest lekka i w przypadku posiadania opału bardziej długotrwała
Moje - odpalam i idę robić inne rzeczy, pogoda mnie nie ogranicza, ale jest cięższa i ograniczam się do czasu użytkowania jej a po wszystkim muszę czekać aż znowu zastygnie