nie powiem, żebym był jakimś wielkim znawcą, ale skręca mnie gdy słyszę wypociny co poniektórych wielkich polskich hiphopowców. nie powiedziałem, że wszyscy wykonawcy są do niczego - sam jestem fanem afro kolektywu, łony i swego czasu miałem niezłą fazę na ostrego (co w końcu doprowadziło do tego, że teraz nie mogę go słuchać), słyszałem kilka niezłych kawałków mesa, ale nadal uważam, że lwiej części rynku (nie mówię o undergroundzie) znieść nie mogę.
Komentarze (155)
najlepsze
Szpadyzor to nazwa wytwórni.
Ale nie ma czego zazdrościć, ja jestem zadowolony że prawdziwy polski hip hop nie poszedł w tym kierunku. Blink Blink, lans i kubki ze starbucksa!