Ja rozumiem, że to miał być sarkazm. Chwała Ci za to elcct (uwielbiam sarkazm), ale tak strasznie nietrafiony sarkazm trudno komentować. Gdyby namiastka Twojej wypowiedzi miała być argumentem, mógłbym wyłożyć Ci 10 kontrargumentów 100 razy mocniejszych.
Zakopię to bo w sumie i tak do niczego się nie nadaje.
Według słownika aborcja to usunięcie embrionu lub płodu z macicy. Po urodzeniu dziecko raczej nie znajduje się w macicy, nie? :D
A teraz taka sytuacja: kobieta wie, że urodzi chore dziecko, ma góra miesiąc życia. Czy musi przez te 9 miesięcy je nosić i żyć w takiej świadomości, aby potem ktoś je zabił w dniu narodzin?
Komentarze (12)
najlepsze
Jesli aborcja to tylko taka.
Kobieta w ogole powinna miec prawo do aborcji przez 18 lat po urodzeniu dziecka.
Bo
edit:
cos nie dziala ta opcja 'odpowiedz' czasem
ps. Jest opcja "odpowiedz". Można z niej korzystać.
Zakopię to bo w sumie i tak do niczego się nie nadaje.
A teraz taka sytuacja: kobieta wie, że urodzi chore dziecko, ma góra miesiąc życia. Czy musi przez te 9 miesięcy je nosić i żyć w takiej świadomości, aby potem ktoś je zabił w dniu narodzin?
Prędko to ty filozofem nie zostaniesz ;p
Filozofem i tak nie zostaniesz. :p ~~~~~
ps. dobrze napisaleś.