Całe szczęście, że nie miałem kolizji, bo nie chciałbym być na miejscu tego kto by ją na mnie spowodował. Nie wiem co bym zrobił, ale sądzę, że nie byłbym w stanie opanować emocji. I nie mówcie mi tu o kulturze jazdy, bo to ja potem będę jakiś czas bez samochodu który będzie u mechanika (o ile będzie się nadawał do naprawy), i to mi spada wartość auta, przez jakąś tępą ciotę, która
Komentarze (199)
najlepsze
@LEM_: chore
do pieszczenia znajdz sobie kobiete a nie samochod :) Auto to tylko rzecz, do używania, to normalne ze się niszczy i zużywa.