Wpis z mikrobloga

@lechwalesa:
no prezydent mnie posłuchał jutro ósmy marzec , a dziś bonus free piękne kobitki na zdjęciu . W końcu jest na czym oko zawiesić , nie to co kilka dni temu baby niezbyt piękne a nawet nieładne . Miłej zabawy panie Lechu . W końcu na jesień życia nagroda za obalenie Komuny musi być . Zadanie było nieco ułatwione , bo wiadomo SB to jak Papież przyjechał to się
  • Odpowiedz
ci ludzie sami chcą zrobić sobie zdjęcie z Leszke w galotach kąpielowych, czy to opłaceni statyści ?
  • Odpowiedz
Pewne rzeczy są niezmienne:
Współpracownik Lecha Wałęsy z okresu "Solidarności":

Wałęsa starał się wtedy podbijać kobiety - jego zaloty odrzuciła m.in. Bożena Rybicka, ale już nie oparła się im jedna z sekretarek. Lech spotykał się wtedy z niejaką Iwonką *[Iwona Kuczyńska], zabierał ją na wspólne wyjazdy samochodem. W swoim czasie cieszyła się szczególnymi względami Wałęsy, a na początku i Wachowskiego.

Liczba kobiet, które chciały się umawiać z Lechem, była ogromna. Potężna była fala kobiet, które chciały dotknąć Lecha, a najchętniej rzucić się na niego. Na zebraniach i spotkaniach w całej Polsce do stołu prezydialnego docierały niesamowite rzeczy: różne poufne liściki, wyznania miłości, pierścionki, zdjęcia, niedwuznaczne propozycje, oferty. Myślałem, że Lech interesuje te kobiety psychologicznie, a nie fizycznie, ale potem okazało się, że jest dokładnie odwrotnie. Można było z tego nie skorzystać, ale...

Straszny widok, ta ekstaza kobiet, dzikie oczy, oszalały wzrok. Były niebezpieczne, w czymś w rodzaju transu, jak panienki na koncertach zespołów rockowych. Gotowe nawet zapłacić, żeby spędzić kilka chwil sam na sam z Wałęsą. Nie zauważyłem, żeby te rzeczy interesowały Mietka. On miał swoją stałą znajomą w hotelu "Solec", była to zresztą milicjantka. W tych emfatyczkach raczej nie gustował, aleone były czasem naprawdę
  • Odpowiedz