30/30, no i czas zebrać to wszystko do kupy i powiedzieć co się pozmieniało, a co nie.

Nie jestem milionerem, nie czuję zwiększonej motywacji do działania itp. Tutaj zimne prysznice niewiele zmieniły. Ale tego akurat można się było spodziewać :D

Nie oznacza to braku plusów. Przede wszystkim po takim prysznicu jest po prostu przyjemniej niż po gorącym. No i zwiększona odporność na zimną wodę jest zdecydowanym plusem (koniec z uderzeniem zimna po wyjściu z
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lothar1410: ja w ogóle się nie p------e z całym tym uważaniem na zdrowie, typu nie wychodź na dwór po kąpieli, nie otwieraj wszystkich okien bo przeciąg, nie rozpinaj kurtki jak jesteś spocony, nie biegaj w śniegu ani w deszczu i tak dalej. efekt? nie jestem chora (ani przeziębiona) od kilku lat. Najgorsze co można zrobić to za bardzo się przejmować i maniakalnie zapobiegać "niebezpiecznym" sytuacjom, wtedy mały wirusek jak już
  • Odpowiedz
30/30 i koniec :D

To teraz wypada napisać jakieś podsumowanie.

Jak zaczynałem wyzywanie to łapały mnie lekkie drgawki na początku i ciężko mi było złapać oddech, ale po drugim dni już było okej, najgorsze były zawsze pierwsze sekundy. Mniej więcej w połowie wyzwania zachorowałem, przez co spadła mi częstotliwość zimnych pryszniców (ale to nie znaczy, że się nie myłem, co to to nie). Po chorobie ciężko było od początku myć się na zimnej przez
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Barcol: Nie wiem jeszcze, ale perspektywa nie zaparowanej łazienki mnie mimo wszystko mocno przekonuje, chociaż nie będzie to pewnie zimna, ale coś w okolicach 15*C
  • Odpowiedz
@wilddance: Raczej sie nie udusisz... Nie znam się, ale po 5 dniach lodowatych prysznicy czuje sie dobrze, żyje, i nie jestem przeziębiony więc chyba to bezpieczne ;P
  • Odpowiedz
#wyzwaniecoldshower

31/30

Posłuchałem swojej własnej rady, żeby wziąć prysznic na orzeźwienie i cóż... to była jedna z najlepszych rad, jakie ostatnio dostałem.

Ten
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1/30 było przedwczoraj... Przez pierwsze 20s myślałem, że ucieknę ale jednak podołałem. W pewnym momencie złapały mnie drgawki, a pod paroma względami zacząłem przypominać Azjatę :D Generalnie ciężko poszło.

2/30 było wczoraj. Przeżyłem lepiej niż pierwszy dzień, i nawet mogłem się spokojnie poruszać pod lodowatym strumieniem (pierwszego dnia byłem jakby sparaliżowany). Myślę że będzie dobrze.

Dzisiejszego nie mogę się doczekać (trochę dziwne) :) Śladów przeziębienia póki co nie ma. Oprócz tego kilka
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wojt_ASR: W życiu nie ma większych rzeczy do zmiany. Wszystko co możemy zmienić, to są te małe. Te duże, jak się dobrze przyjrzeć są zbudowane z kilku małych.

A tak poza tym to gratulacje. Ja skończyłem już jakiś czas temu i już nie kąpię się tylko w zimnej. Zazwyczaj kąpię się w ciepłej, żeby się mydło i szampon dobrze spłukiwał i kończę prysznic 2-3min zimną sesją (chociaż jest to bez
  • Odpowiedz