Prawdziwa historia mojej koleżanki. Lata 90. Wieś na Roztoczu . uroczystość koścelna 2 tygodnie po komunii. Jak kościelna to i powaga, zwłaszcza, że gościem na mszy byl abp Życiński. Znajoma miała za zadanie przywitanie abp kwiatami. Była jeszcE druga dziewczynka. No i ona podchodzi, daje kwiaty i całuje w pierścień. Gość rosi o powiedzenie wierszyka., co mała wykonuje. Zaznaczę, że
Prawdziwa historia mojej koleżanki. Lata 90. Wieś na Roztoczu . uroczystość koścelna 2 tygodnie po komunii. Jak kościelna to i powaga, zwłaszcza, że gościem na mszy byl abp Życiński. Znajoma miała za zadanie przywitanie abp kwiatami. Była jeszcE druga dziewczynka. No i ona podchodzi, daje kwiaty i całuje w pierścień. Gość rosi o powiedzenie wierszyka., co mała wykonuje. Zaznaczę, że