Za gówniarza byłem w jakimś muzeum przyrodniczym w Czechach, które miało wystawę gatunków z plejstocenu i jednym z eksponatów był zrekonstruowany jakiś wilkowaty wielkości niedźwiedzia. Miał żółte oczy i pozę gotową do ataku. To było najbardziej przerażające stworzenie jakie widziałem na oczy - bałem się fizycznie odwrócić do niego plecami, bo myślałem, że mnie zaatakuje. Miałem 9-10 lat i wiedziałem, że to irracjonalny strach ale nie potrafiłem się go pozbyć, choć nie

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Jedyny plus za Nymerię, że sobie o niej przypomnieli.