Za gówniarza byłem w jakimś muzeum przyrodniczym w Czechach, które miało wystawę gatunków z plejstocenu i jednym z eksponatów był zrekonstruowany jakiś wilkowaty wielkości niedźwiedzia. Miał żółte oczy i pozę gotową do ataku. To było najbardziej przerażające stworzenie jakie widziałem na oczy - bałem się fizycznie odwrócić do niego plecami, bo myślałem, że mnie zaatakuje. Miałem 9-10 lat i wiedziałem, że to irracjonalny strach ale nie potrafiłem się go pozbyć, choć nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mm1703: Z drugiej strony obawiam się że gdyby go zabrał to zaraz po przejściu przez bramę by się potknął i skręcił kark jednocześnie generując oszczędności dla działu CGI. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mm1703: No niestety nic nie poradzisz. Podejrzewam, że CGI futerka jest strasznie drogie. Ja tam bym się nie obraził, gdyby po prostu do tej roli wzięli normalnego psa wilczej rasy i odpowiednimi ujęciami kamery sztucznie go powiększyli.
  • Odpowiedz