Nie ma to jak matura ustna z polskiego.

Przygotowania zacząłem dzisiaj rano, ok godziny 8.30 i polegały one na spisaniu na kartce co mam powiedzieć o której książce (wyszło mi po 4 punkty do każdej książki, czyli razem 12) Prezentację miałem na godzinę 13.35, więc o 13 byłem już w szkole. Do tej pory jedyne co zrobiłem to spisanie punktów i chwila zadumy nad tym, jak mam się do nich odnieść. Będąc
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach