Trochę #coolstory, a w sumie bardziej #ujaranehistorie.

W wakacje 2013 wybraliśmy się ze znajomymi do Skorzęcina. Oczywiście jako reprezentanci #cebula kupiliśmy sobie kilka* browarków przed wyjazdem, co by nad samym jeziorem nie wyrzucać 5zł na zwykłego sikacza z puszki.


Problemy zaczęły się, kiedy jedna z walizek, w której było 96 piw straciła oba kółka, byliśmy 1,5 km od pekapu, a pociag odjejeżdżał za 3 minuty. Na szczęście
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach