Dzisiaj z rana postanowiłem nauczyć psa kilku sztuczek. Po chwili treningu zorientowałem się, że skończyły się wszystkie treningowe przysmaki. Na szczęście miałem w szafce tabliczkę czekolady (ciemna, nie jakaś mleczna czy coś żeby się nie utuczył). Połamałem na małe kawałki i dalej go trenowałem. Chyba mu zasmakowało, bo zeszamał ponad pół tabliczki. Efekt rewelacyjny: umie wskakiwać na plecy i czołgać się ok metra. Ale się chłopak zmęczył od tego wysiłku, bo leży
Wszystko
Najnowsze
Archiwum



#tylkogorzka #slodycze #jedzenie
źródło: comment_qBVTlCVNyQtC6U87C3TEHCIFaA7TjkPc.jpg
Pobierz