mirku @elegantB podzielisz się dalszymi wrażeniami z #tydziennahuel ? jestem ciekawy jak to przebiega, czy są jakieś niespodziewane problemy ?
Wszystko
Wszystkie
Archiwum
- 0
@tempus_fugit: dzisiaj wieczorem wrzucę podsumowanie :)
- 1
Zaczyna się trzeci dzień mojej huelowej diety i robi się powoli ciężko.
Wciąż nie chodzę głodny, jednak nawyk jedzenia robi swoje i powoli zaczyna mi brakować "normalnego" jedzenia.
Waga z dzisiaj rano: 99.5.
#tydziennahuel
Wciąż nie chodzę głodny, jednak nawyk jedzenia robi swoje i powoli zaczyna mi brakować "normalnego" jedzenia.
Waga z dzisiaj rano: 99.5.
#tydziennahuel
@elegantB: Tak w skrócie, jaki jest sens takiej diety?
@elegantB: Już sobie znalazłem, dziękuję. NIE WARTO!
Soylent - korzyści
Dzięki Soylentowi z pewnością oszczędza się czas, który zwykle marnuje się na zakupy i przygotowywanie potraw. Jest on więc rozwiązaniem dla osób, które po całym dniu ciężkiej pracy są wykończone i nie mamy siły na nic, tym bardziej na przygotowanie posiłku. Ponadto Soylnet dostarcza organizmowi wszystkich niezbędnych składników mineralnych w jednym posiłku. Twórcy produktu przekonują, że dzięki niemu oszczędza się także pieniądze, jednak jest to kwestia sporna.
Soylent - nie taki zdrowy jak przekonują
Soylent, po przygotowaniu, nie wymaga żucia i gryzienia. A dokładne przeżuwanie każdego kęsa jest kluczem do utrzymania szczupłej sylwetki. Naukowcy już dawno udowodnili, że długie żucie pokarmu powoduje, że przewód pokarmowy wydziela odpowiednią ilość enzymów trawiennych oraz tych, które wyłączają uczucie głodu. W związku z tym żywiąc się samym Soylentem, mimo że zapewnia uczucie sytości, można odczuwać silną potrzebę ciągłego podjadania między posiłkami. Może to doprowadzić do zbyt częstego sięgania po Soylent, który nie jest
Soylent - korzyści
Dzięki Soylentowi z pewnością oszczędza się czas, który zwykle marnuje się na zakupy i przygotowywanie potraw. Jest on więc rozwiązaniem dla osób, które po całym dniu ciężkiej pracy są wykończone i nie mamy siły na nic, tym bardziej na przygotowanie posiłku. Ponadto Soylnet dostarcza organizmowi wszystkich niezbędnych składników mineralnych w jednym posiłku. Twórcy produktu przekonują, że dzięki niemu oszczędza się także pieniądze, jednak jest to kwestia sporna.
Soylent - nie taki zdrowy jak przekonują
Soylent, po przygotowaniu, nie wymaga żucia i gryzienia. A dokładne przeżuwanie każdego kęsa jest kluczem do utrzymania szczupłej sylwetki. Naukowcy już dawno udowodnili, że długie żucie pokarmu powoduje, że przewód pokarmowy wydziela odpowiednią ilość enzymów trawiennych oraz tych, które wyłączają uczucie głodu. W związku z tym żywiąc się samym Soylentem, mimo że zapewnia uczucie sytości, można odczuwać silną potrzebę ciągłego podjadania między posiłkami. Może to doprowadzić do zbyt częstego sięgania po Soylent, który nie jest
- 2
Pierwszy dzień na Huel za mną.
Było łatwiej niż przypuszczałem, co prawda w ciągu dnia piłem dużo wody/pepsi max, ale nie ciągnęło mnie do normalnego jedzenia.
Rozbiłem sobie wszystko na 5 porcji:
76g
Było łatwiej niż przypuszczałem, co prawda w ciągu dnia piłem dużo wody/pepsi max, ale nie ciągnęło mnie do normalnego jedzenia.
Rozbiłem sobie wszystko na 5 porcji:
76g
źródło: comment_IE1SzmHcApWXZjfgn26wj8006Ph2cycE.jpg
Pobierz- 4
Wpadłem ostatnio na idiotyczny pomysł. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mimo że uwielbiam jedzenie, to koncept soylent zawsze wydawał mi się niesamowicie pasjonujący.
Po małym researchu zamówiłem odpowiednik produkowany przez brytyjską firmę Huel.
I tak o to przez najbliższy tydzień jadę tylko na proszku z wodą ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dodatkowo
Mimo że uwielbiam jedzenie, to koncept soylent zawsze wydawał mi się niesamowicie pasjonujący.
Po małym researchu zamówiłem odpowiednik produkowany przez brytyjską firmę Huel.
I tak o to przez najbliższy tydzień jadę tylko na proszku z wodą ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dodatkowo
źródło: comment_0L19ifZOLZ9tyXfHgRLkfLPKBO9VhjGH.jpg
Pobierz@Flisak: Ja np. gotować nie umiem, nie lubię i nie znam się na zdrowym jedzeniu. Dla mnie proszek to idealne rozwiązanie i bardzo sobie chwalę... a czas przeznaczam na coś innego.
Co kto lubi.
Co kto lubi.





Zacznę od tego, że niestety nie udało mi się wytrzymać cały czas tylko pijąć Huel. Nie chodzi to nawet o fakt, że byłem głodny, ale bardziej kwestie psychologiczne i nawyk - w końcu przez ostatnie dwadzieścia kilka lat jadłem. Na szczęście jedzenie, które jadłem ograniczało się do 2-3 kanapek czasami, jako kolacja i raz czy dwa zjadłem owoce.
Jak się czułem rezygnując praktycznie całkowicie z jedzenia?
Tutaj wszystkich zaskoczę, ale bardzo dobrze. Nie czułem oznak zmęczenia, nie miałem żadnych problemów żołądkowych. Wydaje mi się, że miałem nawet więcej energii niż zawsze. Przypuszczam, że jest to związane z wywaleniem śmieciowego jedzenia i sporej ilości słodyczy, które przedtem jadłem.