#gimbaza #trochecoolstory

Dzisiaj wbijam jak co dnia do gimbazy i widzę Tadka. A ten bez okularów idzie, oczy jakieś taki przymrużone. Beka mocno bo ostatni raz tak wyglądał jak w dniu co zgolił wąsa (tak, miał wąsy jak Bronek XDDD). No ale nic, mówi coś tam, że kupił sobie soczewki i z kiermany musiał na nie wyłożyć 3k albo iść na zabieg o wartości kilku ton cebuli. On
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z racji tego, że porządki, to zacząłem powoli pozbywać się mojej starej, nieużywanej już wieży, a że lubię sobie popatrzeć jak to wszystko w środku wygląda mimo tego, że się na tym nie znam to sobie ją porozkręcałem i jakiś czas leżała w kącie. Dziś piątek, na wykopie nudy to się zabrałem za wykończenie jej :D Znalazłem kilka silniczków, pierdoły jakieś generalnie, chociaż od małego mam tak, że jak znajdę coś co
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#trochecoolstory #coolstorychyba

#c-----------m

Dorabiam sobie przed studiami w magazynie w sklepie spożywczym, ale pod koniec zmiany jest odpowiedzialny za wyłączenie lodówek, sprawdzenie czy drzwi są zamknięte itp. Od maja zawsze sprawdzałem te j----e drzwi i były zamknięte. Przedwczoraj stwierdziłem że na pewno są zamknięte bo ktoś nawet szedł w ich kierunku, więc pewnie zadbał o to.

Jak się przeliczyłem to ja nawet nie. Całą noc drzwi (od zaplecza)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam pracę na pelen etat z której jestem zadowolony ale ostatnio stwierdziłem, że nie będę marnował cennego czasu w pracy i po pracy na mirko tylko zaczne coś robić pożytecznego i mirko będę otwieral tylko w pracy. Spodobał mi się też niedawno przeczytany na tymże forum wywiad z pewnym barmanem, który mówiąc młodzieżowo zblendowany gdzieś w podświadomości z dawnym juz troche marzeniem, które polegało na tym że kiedyś zostanę barmanem spowodował, że
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#coolstory #nierozumiem #trochecoolstory

Pracuję w osiedlowym sklepie. Przeważnie wykładam towary, ale czasem stoję na kasie. Mieliśmy promocje na syropy Paola, którym kończyła się data. Stoję sobie obok lodówki, zapisuję jakiego piwa brakuje i nagle pojawia się chłopaczek. Dłuższe kudły, około 15 lat, okulary na nosie. Podchodzi do tych syropów, klęka, chwile czyta o promocji i zaczyna... lizać spód butelek. Trwało to dosłownie minutę po czym wyszedł
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach