Zdarza mi się odwiedzać jakieś trance'owe eventy głównie żeby po prostu móc na żywo zobaczyć wykonawców i poczuć brzmienia nieco mocniej, ale mimo tego, że jestem fanem tego gatunku muzycznego to jednak nie potrafię zrozumieć ludzi jeżdżących na każde możliwe wydarzenie, poświęcających na to połowę swojego życia rozrywkowego.

To dotykanie pokręteł na konsolecie lub pustych miejsc, żeby przypadkiem czegoś na żywo nie s--------ć jest na prawdę żenujące. Muzyka tak na prawdę leci sobie
borowa90 - Zdarza mi się odwiedzać jakieś trance'owe eventy głównie żeby po prostu mó...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@borowa90: Laidback Luke to tutaj chyba zły przykład od Aokiego wziął, bo akurat jemu grania na żywo, czy takiej samej tracklisty co imprezę zarzucić nie wolno.
kshmir - @borowa90: Laidback Luke to tutaj chyba zły przykład od Aokiego wziął, bo ak...
  • Odpowiedz
@borowa90: ja jeżdżę po praktycznie wszystkich większych eventach jakie tylko są u nas w Polsce i Europie i nie robię tego tylko dlatego żeby posłuchać sobie jak DJ puszczają muzykę z pendrive. Te emocje które towarzyszą każdemu z tych wydarzeń, ten specyficzny klimat, ludzie i ta cała atmosfera jedności muzycznej z innymi to są główne powody dla których jeżdżę. To jest coś pięknego moc zobaczyć i usłyszeć swojego ulubionego artystę
  • Odpowiedz