mój sąsiad już chyba zaczął sylwestra, co tam się za inba o--------a to ja nawet nie, na przemian donośne śmiechy i okrzyki jakby kogoś siekierą zarzynali. Ale przynajmniej on się na mnie nigdy nie w-----a jak ktoś u mnie trochę podrze ryja w nocy.
@introligat0r: z nim to w ogóle jest luksu, potrafi go nie być przez cały tydzień, wpada na jeden dzień, robi melanż i znowu przez tydzień jakby umarł xd
@adizj: Haha to ja chyba wiem co on robi, bo mam IDENTYCZNĄ sytuację z moim sąsiadem zza ściany.
Rozmawiałem z nim raz, bo mamy blisko balkony. Koleś jest kierowcą ciężarówki. Cały tydzień jest w trasie, po czym wraca na weekend, chleje przez 2 dni non stop, a potem jedzie w trasę znowu.
Generalnie albo nic nie słyszę zza ściany i go nie widzę, albo za ścianą jest biba (na szczęście
#sasiedzi #sasiedziwbloku #sylwestersiezaczol
Rozmawiałem z nim raz, bo mamy blisko balkony. Koleś jest kierowcą ciężarówki. Cały tydzień jest w trasie, po czym wraca na weekend, chleje przez 2 dni non stop, a potem jedzie w trasę znowu.
Generalnie albo nic nie słyszę zza ściany i go nie widzę, albo za ścianą jest biba (na szczęście