@koneser_progresywnego_discopolo: ja kiedyś dałem dla kota dużą stalową kulkę z łożyska. 5 minut zabawy i się zgubiła. Godzina 3:45 kulka jednak się nie zgubiła toczy się po panelach od ściany do ściany, a później gdzieś wleciała pod łóżko. Następnie o niej zapomniałem i za kilka dni znów miałem piękny odgłos stalowej kuli po drewnianych panelach oczywiście w nocy. Koty to lubią dokuczać w nocy xD
  • Odpowiedz