Wraca górnik z szychty do domu. Zmęczony. Już w przedpokoju zaczyna z siebie ściągać łachy. Rozbiera się do naga. Włazi do kuchni. W kuchni żona przy garach. Widząc ją górnik pyta:

- Truda? Co na obiad?

Gertruda patrzy na niego i zdziwiona pyta:

-
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z takiej starej łaźni, w której po szychcie hajerzy kąpali się zbiorowo, wychodził goły górnik. Patrzą na niego koledzy i śmieją się.

-Ty, a ten interes tyż sobie umyj! - odzywa się jeden.

-Ale żech mył! - odpowiada górnik.

-Ale
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach