#kino #film #samraimi #sendhelp
O matko, a było tak dobrze. Nie to, żeby to był stary dobry Sam, ale jednak przebijał tym jak film był nakręcony, te zbliżenia, obrzydliwe a jednocześnie zabawne sceny. A było tak dobrze.
Przez połowę filmu bawiłem się znakomicie. I czegoś oczekiwałem... Ale potem wszystko się rozjechało i stał się nudny. Liczyłem na jakąś pogłębioną psychologię, na pokazanie mechanizmów dochodzenia do władzy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@worm_nimda: byłem wczoraj w kinie, no cóż, postacie strasznie przerysowane, fabuła nie istnieje tzn od początku do końca było wiadomo co się kręci, a zapyxhacze typu rozpalenie ognia na srebrnym ekranie już pokazane 1000x. Może gdyby nie pierwsza łódka byłoby większe zaskoczenie, dodatkowo mnóstwo głupot które w żaden sposób nie urealnialy sytuacji, wręcz przeciwnie, protagonistka zupełnie nie była ta twarda postacią która by pasowała do sytuacji. Ps oczywiście rozbitek to
  • Odpowiedz
  • 1
@TompsonzPolski: No to byliśmy razem w tym kinie. To Sam Raimi - on robi przerysowane postaci i przerysowuje historie. Mamy Misery w tle (kobieta o dużej wiedzy mająca władzę nad facetem w miejscu, które jest dla niego więzieniem, asystentka nr jeden vs fanka nr jeden, próba ucieczki faceta od władzy tej kobiety), mamy Władcę much (głowa świni jako upadek moralności, muszla jako prawo głosu), Cast Away (a może Bradley jest
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach