Bambus jeden z drugim gada coś o chorobach umysłowych mentora, a to oczywista nieprawda. Odpowiedzią na wasze pytania jest pojęcie, które w swoich materiałach Sebastian przytacza wielokrotnie, a jest nim:
Bieda mental
Sebastianowi nie imponują tak po prostu pieniądze, ale imponuje mu kiczowaty, absurdalny przepych świadczący o byciu "kimś". Przykładów można mnożyć, najpierw przykład biznesu i pracy na etacie. Dla Sebastiana samo otworzenie biznesu brzmi zdecydowanie bardziej prestiżowo niż skończenie dobrego kierunku studiów i
Bieda mental
Sebastianowi nie imponują tak po prostu pieniądze, ale imponuje mu kiczowaty, absurdalny przepych świadczący o byciu "kimś". Przykładów można mnożyć, najpierw przykład biznesu i pracy na etacie. Dla Sebastiana samo otworzenie biznesu brzmi zdecydowanie bardziej prestiżowo niż skończenie dobrego kierunku studiów i






Następnym razem bambusie jeden z drugim, jak pojawi się jakaś trudność w waszym życiu, podnieście wasze oczy na mentora, nastawcie uszy na jego gnioty i zastanówcie się co na waszym miejscu zrobiłby Sebastian? On, który nie ma żadnych sukcesów w życiu, człowiek którego życie upływa na kręceniu gniotów i trwonieniu kasy na bzdury, czy on jest pipą która narzeka
@Chce_tylko_byc_obok_Ciebie: W sumie to on cały czas narzeka (na ZUS, etat, hejterów, swoją rodzinę która mówi "Seba zejdź na ziemię" itd). Ogólnie on jest nałogowym narzekaczem, z tą różnicą, że często robi to w ramach projekcji: sugerując od lat, że opisuje narzekania innych - na rzeczy które stały się przecież jego obsesją (tzn etat, brak nieruchomości, brak inwestycji na giełdzie, brak dobrego samochodu itd)