stanton7
Koniec wyprawy rowerowej 2015.
Tarnów - Jelenia Góra - Legnica
8 dni. 9 osób.
Przejechaliśmy 638 km.
W sumie wjechaliśmy na wysokość 4210m.
Zajęło nam to 37 godzin i 6 minut.
16
stanton7
51 374 - 69 = 51 305

Dzień ósmy czyli ostatni wyprawy.
Jelenia Góra -> Wleń -> Złotoryja -> Legnica

69 km w trzy etapy.
12
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
stanton7
@maxPL: Lata praktyki i dobrych znajomości :-)
Zazdrośnik? ;-)
2
KontrolaAntydopingowa
51 374 - 69 = 51 305

@stanton7 Prawdopodobnie poprzednicy zrobili błąd, masz okazje go poprawić.

Podpowiedź (teoretycznie zawiera poprawione błędy poprzedników):
51273 - 69 = 51204
1
stanton7
54 872 - 68 = 54 804

Szósty dzień.
Nie trzeba mówić, że Góry Stołowe i Góry Sowie mają swój niepowtarzalny klimat. Jeśli ktoś jeszcze nie był, a ma czas powłóczyć się po tych rejonach, posłuchać ich historii...zachęcamy.

68 km
11
stanton7
57 516 - 42 = 57 474

Mało. Dzień piąty. Mało kilometrów.
Pogoda wredna. Wiało jak na Morzu Północnym. Zjazdy od Złotego Stoku w stronę Kłodzka to walka z kierownicą i podmuchami. Na szczęście nie było ogromnego ruchu.
Złoty Stok czyli kopalnia. Ekipa trochę połaziła pod ziemią. Wyszło na dobre, bo najgorszy deszcz wtedy przeszedł.
Dziś nie spotkaliśmy ŻADNEGO rowerzysty na trasie. Czy to znak, że trzeba było sobie dać spokój z jeżdżeniem? Nieee....jutro walim
11
stanton7
66 203 - 76 = 66 127

Dzień trzeci wyprawy. Dziś mało km, ale zaczęły się górki solidne. W sumie nie jakoś specjalnie ostre, oprócz jednej, ale długie. Byłoby ok, ale Różowa część ekipy...jakby to ująć...opadła z sił. Wczorajszy upał zrobił jednak swoje. Na dodatek ktoś włączył wentylator i solidnie wiało, chwilami naprawdę fest. Na szczęście obyło się bez deszczu. Zobaczymy jutro.

Ładne okolice. Spokojne. Całe morza zbóż. Po drodze Rydułtowy - fajny ten
12