#jedzenie #rosol #rosolomaniacy Kurde jadłem jakieś taki rosół w jakiejś restauracji na wschodzie który był całkowicie inny niż wszystkie rosoły jakie dotychczas jadłem. Tak zajebiście esencjonalny że nie mam pytań. Dobrze doprawiony ale smak mięsny taki fajny w nim dominował, chciałbym jeszcze raz coś takiego zjeść, albo dowiedzieć się na czym był robiony
@wypok_wypok: Zależy co to był za "wschód" i co to był za "smak mięsny". Inny masz z wołowiny, inny z wieprzowiny, inny z kaczki, itd. Ogólnie rzecz ujmując, długie (od 5 do 12 godzin) gotowanie "rosołu" na kościach (surowych lub opieczonych) powoduje. że bulion będzie intensywny w smaku. Gdybyś trochę rozbudował opis, to łatwiej by było zgadywać
@paramyksowiroza smak mięsny nie wydawał się wołowy ani wieprzowy, raczej drobiowy ale całkowicie inny niż w standardowym rosole z kury jaki je się w każdą polską niedzielę
Kurde jadłem jakieś taki rosół w jakiejś restauracji na wschodzie który był całkowicie inny niż wszystkie rosoły jakie dotychczas jadłem. Tak zajebiście esencjonalny że nie mam pytań. Dobrze doprawiony ale smak mięsny taki fajny w nim dominował, chciałbym jeszcze raz coś takiego zjeść, albo dowiedzieć się na czym był robiony
@wypok_wypok: Zależy co to był za "wschód" i co to był za "smak mięsny".
Inny masz z wołowiny, inny z wieprzowiny, inny z kaczki, itd.
Ogólnie rzecz ujmując, długie (od 5 do 12 godzin) gotowanie "rosołu" na kościach (surowych lub opieczonych) powoduje. że bulion będzie intensywny w smaku.
Gdybyś trochę rozbudował opis, to łatwiej by było zgadywać